Diamanda Galas
By KORNELIA GŁOWACKA-WOLF
19.06.2015 20:01
Głos nieprawdopodobny, o niewiarygodnej skali, świdrujący mózg, rozrywający serce – od pisku po charkot przez szept, jęk do krzyku, do tego zapętlona transowa muzyka – w Imparcie amerykańska artystka zaprezentowała ekspresyjny i mroczny “Das Fieberspital” oparty na tekstach Georga Heyma i jej własnych.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

Performance muzyczny, nad którym słynna Diamanda Galas pracuje od jesieni, będzie mieć oficjalną premierę podczas Olimpiady Teatralnej w 2016 roku. Teraz przedstawiła na scenie kolejny etap przygotowań, rzec można – spektakl niemal skończony, monodram poruszający, przerażający, dziki. W ramach pokazu work in progress artystka, dysponująca niezwykłą trzyipółoktawową skalą głosu, tylko czasami akompaniowała sobie na fortepianie, częściej tłem dla jej niezwykłego głosu były przetworzone, pulsujące rytmy o niskich i głębokich brzmieniach oraz infradźwięki zapętlonych wokaliz. A jej śpiew, mamrotanie i odgłosy sprawiały przejmujące wrażenie – nie do wiary, że mogły wydobywać się z ludzkich trzewi.Fragmenty poematu “Szpital malaryczny” Heyma – opisującego cierpienia pacjentów w ostatnich stadiach żółtej febry deklamowane po niemiecku przez Diamandę – dodatkowo pozbawiały widza cienia optymizmu.Spektakl odbył się przy wypełnionej po brzegi sali. Widownię zajęli zarówno miłośnicy teatru, jak i wystylizowani goci, przedstawiciele środowiska performerskiego i muzycy. Fascynacji nie krył też Nergal oraz twórcy industrialnej Job Karmy.

Wyborcza.pl Wroclaw News from Wroclaw

 

 

She sounded inhuman: the fascinating vocalist Diamanda Galás

as 06.19.2015 20:01

BY KORNELIA GŁOWACKA-WOLF

photo by Karol Jarek

 

An unbelievable scale, piercing the brain, bursting the heart – from the hoarse squeak to whisper, moan to scream, to the looped trance music – in Imparcie American artist presented the expressive and dark “Das Fieberspital” based on texts by Georg Heym and Galas’ own .

A musical performance, over which Diamanda Galas famous works will be officially unveiled at the Theatre Olympics in Autumn, 2016. Now she presented on the stage the next stage of preparation, so to speak – a performance almost finished– a monodrama– moving, scary, wild. As part of the work in progress show the artist
with the extraordinary triplophonic voice–only occasionally accompanied herself on the piano. Often the backdrop for her extraordinary voice was electronically warped, pulsating rhythms of low and deep sounds, including frenzied, looped vocals. And her singing, muttering and sounds gave a poignant impression – I could not believe that they could be extracted from human viscera.

Excerpts from the poem “The Fever Hospital” by Georg Heym , describing the delerium of patients in the last stages of yellow fever, declaimed in German by Diamanda Galas – further deprived the viewer of any hope of optimism.

The performance took place in a packed courtroom. The audience included both theater -goers and styled guests, representatives of the performerskiego and musicians. Also Galas did not hide her pleasure in meeting Nergal and industrial creators of Job Karma [who attended the performance].

Krzyki, szepty i jęki – demoniczna Diamanda Galas we Wrocławiu

Agata Saraczyńska
12.06.2015 12:25
A A A Drukuj
Diamanda GalasDiamanda Galas (Materiały prasowe. Austin Young)
“Das Fieberspital”, najnowszy utwór, nad którym pracuje Diamanda Galas, jedna z najniezwyklejszych współczesnych wokalistek, będzie miał oficjalną premierę podczas Olimpiady Teatralnej w 2016 roku, 18 czerwca jego fragment przedstawi w Imparcie.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

Krzyk, zawodzenie na przemian z diabolicznym wyciem bądź szeptem, czyli głos połączony z elektroniką i grą na fortepianie – tak zapowiada się performans muzyczny Galas.Tytułowy “Szpital malaryczny” to poemat Georga Heyma, niemieckiego poety urodzonego w 1887 roku w Jeleniej Górze.Twórcy nieprzystosowanego, nieakceptującego kierunku przemian społecznych, profetycznie opisującego upadek Niemiec. Jego tragiczna śmierć – załamał się pod nim lód, kiedy jeździł na łyżwach po rzece Haweli – zainspirowała Zbigniewa Herberta do napisania poematu “Georg Heym – przygoda prawie metafizyczna”.Diamanda Galas jest pod wrażeniem sztuki niemieckiego ekspresjonizmu i poezji Heyma: – Poemat pochodzi sprzed pierwszej wojny światowej, ale stał się metaforą losu ofiar powracających z jej frontów. Opisuje cierpienia żołnierzy w ostatnich stadiach żółtej febry, których zakaźna choroba traktowana jest jak kara za grzech, dopust boży. Podzieleni na zbiory, podzbiory, odczłowieczeni i ponumerowani, pozbawieni opieki oraz współczucia, czekają na śmierć, poddawani dezynfekcji i targani wstrząsami dreszczy. Umierających odwiedza ksiądz, namawiając ich do przyjęcia ostatniego namaszczenia za cenę przyznania się do winy i przyjęcia odpowiedzialności za chorobę.

Performans demonicznej Diamandy na razie jest w stadium “in progress”. Na początku roku dziennikarze i zaproszeni goście mogli Na Grobli posłuchać fragmentu ścieżki muzycznej.

Teraz – w czwartek 18 czerwca – w Imparcie artystka pierwszy raz publicznie przedstawi jego część.

Wystąpi na scenie w kilkudziesięciominutowym spektaklu, w którym grać będzie na fortepianie i śpiewać.

Impart (ul. Mazowiecka 17) 18 czerwca o godz. 20, bilety 40 zł.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.